Monday, 18 July 2016

Mówią, że artysta nie może tworzyć kiedy jest szczęśliwy. Mówią tez, że artysta nie potrafi tworzyć jeśli nie doświadczył go los; doświadczenie jest jego tworzywem.Artysta to człowiek, który doświadcza skrajnych emocji. Postawiłam na ostrzu noża swoje szczęście. Pozwoliłam, by emocje i namiętności wzięły górę nad rozsądkiem. teraz moje życie jest bogatsze w doświadczenie. Zrobiłam mały kroczek w stronę swojego wątpliwego i głęboko skrywanego artyzmu, choć zupełnie o tym wtedy nie myślałam. nie myślłam. Czułam, że powinnam to zrobić. Czułam, że to "teraz lub nigdy". I zrobiłabym to jeszcze raz z pełną świadomością i znając konsekwencje. Jeden namiętny pocałunek, nieśmiały dotyk rozedrganych rąk. Pożądanie, silniejsze niż rozsądek. Wraz z ignorancją nie stanowią dobrego duetu....a może właśnie stanowią. To chyba zależy od tego jaki efekt chcemy osiągnąć. Mój krok w chmury był skokiem nad przepaścią. W jednym momencie zapomnienia postawiłam na szali utopię, świat który sama zbudowałam miłością nie wierząc do końca, w miłość i w to że potrafię kogoś obdarzyć tak wielkim uczuciem. A jednak zaryzykowałam to. Czy było warto? Tak, bo po pierwsze, prawdziwa miłość wybacza i rozumie. Wina na ogół nie leży po jednej stronie. chwile słabości nas umacniają, pozwalają uczuciu dojrzeć i ewoluować. Mi, moja chwila słabości, pomozwoliła jeszcze raz sie zakochać i docenić to co mam. przez jedną ulotną chwilę doznałam czegoś nowego, co było wspaniałe, ale nigdy nie chciałabym aby przejeło miejsce tego co mam. Mój związek dojrzał, a ja zrozumiałam, że jest jak kwiat; wymga stałej opieki, pielęgnacji i adoracji, inaczej umrze. nie pozwolę na to. Niektórzy powiedzieli by, że byłam głupia. Ja powiem, że owszem byłam nierozsądna i mój 'romans' był raczej wynikiem ciekawości połączonej ze sprzyjającymi okolicznościami, niż romantycznego uczucia. To, z mojej strony, jest już zarezerwowane.

Sunday, 15 May 2016

Miles away

I'll be miles away from You soon.

Miles away from you, my rebel.

I will live this life of mine,

Miles away from you my rebel.

 

You are my anchor in this gilded world

You are reality that is a dream

But I'll move away from you, my rebel

And I'll live miles away

 

You are the

Prince of the highest mountain

You are the king of my desires

But I'll move miles away from you, my rebel...

 

I'll live life full of reality

I'll live happy, loved and cared for

But I mill miss you and want you

And maybe one day I'll rebel...

Friday, 29 January 2016

Przyjdzie taki dzien

Przyjdzie dzien, kiedy na piaszczystej plazy odnajde Twoje rozmyte slady. Przyjdzie dzien kiedy okryje sie peleryna, ktora kiedys nosiles i wezme do reki kartki papieru pachnace wisniowym tytoniem. Przyjdzie taki dzien, kiedy szczescie nie bedzie mi stalo na drodze do szczescia, Mistrzu. Przyjdzie taki dzien, kiedy bede kompletna. Kiedy bede tworzyc swiaty i rozumiec artystow. Przyjdzie dzien kiedy mnie sobie przypomnisz i bedziesz ze mnie dumny.

Sunday, 19 July 2015

Never let You go

Nigdy nie dorownasz mojjej milosci, Mistrzu. Nigdy. Bo on jest moim zyciem. On dal mi zycie, zycie po Tobie. Odarl mnie z Ciebie, otulil soba. I teraz nie wiem czy bylam tym kim myslalam podazajac za Toba. Nie wiem czy teraz jestem do konca soba, ale jestem szczesliwa. Tak, chyba jestem soba, tylko pozbawiona Twojego wplywu. Troche zagubiona, ale kochana i kochajaca. On dal mi zycie Mistrzu, podczas gdy Ty pokazywales mi swiaty, w ktorych nie potrafilam sie bez Ciebie odnalezc. Brakuje mi Ciebie i Twoich swiatow. Brakuje mi wszechobecnej atmosfery inteligencji, wiedzy, madrosci.... Madrosc przychodzi z wiekiem Mistrzu. Bylam tylko dzieckiem. Staje sie madrzejsza z kazdym dniem, tak jak i on. Jeszcze bedziesz ze mnie dumny, on tez. Dopiero ucze sie zyc Mistrzu. Ty nigdy nie pokazales mi prawdziwego zycia, za to on prowadzi mnie przez zycie za reke, jak dziecko. On rozumie wiecej niz Ty. Jest cierpliwy, jest madry, ma piekna dusze... Jesli Bog zeslal na ziemie anioly, on jest jednym z nich. I jemu nie pozwole odleciec. On mnie ksztaltuje, ale ne zmiena. Odnajduje siebie. Nie narzuca swoich pogladow, nie mowi co dobre a co zle. Jest taki jak ja. Pozwala mi sie do siebie zblizyc. Myli sie i otwarcie sie do tego przyznaje. On jest moim zyciem, Mistrzu. Ty byles marzeniem, ale teraz marze tylko o zyciu. i nim w moim zyciu i o mnie w jego zyciu. Ale jestem czlowiekiem i to ze wciaz marze jest moja slaboscia. Tak jak Ty Mistrzu. Wiem o tym. Ale czym jest czlowiek, ktory nie marzy.....

Wednesday, 4 February 2015

Sama

Kiedy byłam sama myślałam ze stoję ponad wszystkim. Był tylko mój niedościgniony Mistrz i marzenia o wiedzy i tworzeniu. I byłam szczęśliwa w swoim nieszczęściu. Byłam samotna, ale samotność wówczas była moim celem, bo pozostawiała więcej miejsca Mistrzowi. Miałam wtedy ochotę by pisać. Smutek i samotność dodają natchnienia a ludzkie dramaty to chodliwy towar. Chciałam wtedy przelać swoje rozterki na papier, chciałam sie obnażyć, potrzebowałam pisać. Potrzebowałam swojej samotności, bo wtedy była moja siła. I była tez murem ochronnym, dokładnie takim samym jaki wybudował wokół siebie Mistrz. Zamknęłam sie w niej niczym w twierdzy ochronnej, wiedząc ze skoro Mistrz jest fantomem ja tez chce nim być. I wtedy pojawiłeś sie Ty. Byłeś żywy. Jakże rożny od moich marzeń o Mistrzu. Nauczyłeś mnie śmiać sie, pokazałeś ze nie muszę płakać sama w ukryciu. Nauczyłeś mnie radości. Nauczyłeś czułości. Pokazałeś ze w nocy można spać a nie czekać aż zgaśnie ostatni promień słońca i wyjdą z ukrycia upiory moich marzeń. Odebrałeś mi moja samotność. Czesem za nią tęsknie. Często tęsknie za częścią mnie, która oddałam Mistrzowi, a która Ty tak pieczołowicie odbudowujesz. Czasem zastanawiam sie czy kiedyś byłam człowiekiem czy tylko marzeniem, jakaś niedościgniona fantazja. Mistrz nauczył mnie marzyć, tworzyć, podziwiać i rozumieć rzeczy o których nie miałam pojęcia. Ty nauczyłeś mnie żyć i kochać. Ty poruszyłeś moje serce.

Sunday, 9 November 2014

A dream

Source

I dreamt of You
The scary dream
I dreamt that You were human
I dreamt of You the scary dream
I dreamt that You were man
I dreamt of You as I do often
but heaven cried for this dream
As dream became my life.

Sunday, 20 July 2014

Smutek

Smutek  jest poteznym uczuciem. To nie milosc i nienawisc sa najsliniejsze. Smutek zajmuje z nimi rowne miejsce. Czasem smutek jest tak silny ze nie wiem co robic. Nie mam pomyslu. A kiedy nie mam pomyslu to tak jakby mnie nie bylo. Ale jestem i czuje i cierpie. Czasem uczucie jest tak sielne ze przejmuje kontrole nad wszystkim. Otacza mnie niczym wielka, ciemna chmura burzowa, prze ktora nie przedziera sie swiatlo dnia. Smutek jest bariera pomiedzy mna a zyciem. jednak paradoksalnie to przez ten smutek wiem ze zyje, bo przeciez ciagle cos czuje. I ciagle chce czuc. Chce zobaczyc swiatlo dnia i chekam na niewielka dziure w chmurze. Chce zobaczyc tych ktorych kocham. Chce ich zobaczyc, uslyszec, nie prze mgle tylko tak na prawde. Smutek jest szlachetny. Smutek jest piekny i kreatywny ale tylko wtedy kiedy nie dominuje naszym zyciem, tylko wtedy kiedy ta wielka czarna chmura usuwa sie po pewnym czasie i robi miejsce sloncu.